Jak to jest z kotem w domu?
Okej słyszysz gdzieś, że kot w domu to fajna sprawa, sam nigdy nie miałeś zwierzaka i zastanawiasz się nad tym jakie konsekwencje wniesie do życia decyzja o przyjęciu pod dach nowego domownika. Bardzo dobre podejście, które osobiście popieram. W szczególności jako osoba, która była w identycznym położeniu i rozważała za i przeciw bycia kocim opiekunem. Dorośli nazywają to odpowiedzialnością
Zaczynajmy …
Zalety mieszkania z kotem.
Skoro jestem zwolennikiem kotów, zacznę od pozytywnych stron posiadania kota w domu – jakby inaczej. Kot to miły towarzysz, w szczególności jeśli jesteś typem domatora i spędzasz w domu dużo czasu. Kot, który ma zapewnioną odpowiednią opiekę zazwyczaj sprawia minimalne problemy, jest większość czasu spokojny a kiedy już podrośnie i nabierze dojrzałości nie ma tak często ochoty na figle i gonitwy – wybierając spanie jako ulubioną czynność. Nie należy popadać tu w stereotyp, i zapominać, iż kot potrzebuje aktywności i naszej obecności. Jednak na pewno nie jest to problematyczne. Poza tym możesz liczyć na śmieszne sytuacje, bardzo sympatyczne akty miłości i oznaki sympatii. W szereg przyjemnych aspektów kociego zachowania wchodzą budzenie o poranku z głębokim mruczeniem, łaszenie się na powitanie oraz wiele innych kocich sposobów na okazywanie sympatii i przywiązania. Do tego dochodzi cała masa zabaw, które wynikają z kociej natury, w szczególności do polowania na przysłowiowe „cokolwiek”. Niezapowiedziane ataki z „nienacka”, gonitwa z rolką papieru toaletowego przez całe mieszkanie. Kot świetnie uzupełnia atmosferę domu i jest najlepszym powiernikiem problemów – wiem z autopsji i z relacji
Trudności związane z opieką nad kotem.
Koty posiadają swoją niezmienną naturę, mieszkanie traktują jak swoje terytorium i nawet najbardziej udomowione i oswojone osobniki nie wyzbędą się naturalnych odruchów oraz instynktownych reakcji. Jeśli tego nie zrozumiesz, nigdy nie będziesz w stanie zaakceptować sytuacji, które ludzie często interpretują jako kocią złośliwość… nic bardziej mylnego. Korzystając z okazji powiem, iż „złośliwość” to cecha ludzi, i w tym kontekście złośliwość kocich zachowań wynika tylko i wyłącznie z ułomnej interpretacji pewnych zachowań, których do końca człowiek nie rozumie i przypisuje im swoje znaczenia.
Tak więc kot wymaga karmienia oraz opieki zdrowotnej, w szczególności kot bardzo młody musi odbyć wizyty u lekarza weterynarii – wiąże się to z pewnym kosztem oraz czasem jaki należy poświęcić.
Ponadto kot wymaga higieny, jeśli nie zapewnisz kotu czystości – dotyczy to w szczególności kuwety, sam zacznie organizować otoczenie w tym zakresie, skutki mogą być bolesne dla czystości otoczenia. Jeśli jesteś wielbicielem mebli, masz przywiązanie do swoich ubrań lub jesteś fanem nieskazitelnej czystości powierzchni płaskich, musisz liczyć się z koniecznością sprzątania sierści zarówno z kota jak i z otoczenia;) Najczęściej wystarczy szczotka i regularne zmywanie aby utrzymać mieszkanie w czystości. Jeśli zdasz sobie sprawę z potencjalnych niedogodności podejmiesz decyzję o przyjęciu kota świadomie i bez rozczarowania po fakcie.
Kot to nie zabawka, ani nie pluszowa „pocieszanka”.
Kot świetnie nadaje się na przytulankę, oczywiście jeśli to polubi – ogólnie ludzie mylnie sądzą, iż koty pojmują bliskość cielesną w „ludzki sposób co nie jest prawdą. Dla kota jesteśmy bardziej dużym i dziwnym kotem, niż człowiekiem. Koty spędzają z nami czas tylko kiedy tego chcą i należy respektować ich zachowania. Koty z natury nie posiadają chęci kontaktu cielesnego, co mylnie może być pojmowane przez ludzi. Kontakt z kotem łączy się z głaskaniem jego sierści, co kot interpretuje jako „czyszczenie” – czyli czynność higieniczną a nie oznakę czułości. Oczywiście sam fakt bliskości ma znaczenie jednak bardziej dla człowieka.
Co może grozić mieszkaniu w kontakcie z kotem?
W miejscu gdzie stoją miski kot nie będzie się przejmował czy nabrudzi, w przypadku wielu kotów, najpierw wyciągnie z miski kawałeczek, który zamierza spożyć co w konsekwencji wiąże się z rozrzucaniem pokarmu naokoło.
Ponadto kot lubi drapać, z dwóch powodów: znaczy terytorium – gdyż w ten sposób pozostawia ślady zapachowe, a ponadto może naturalnie ostrzyć i skracać pazurki, które przecież ciągle rosną. Przy tym dla kotka nie ma znaczenia co będzie drapał – aby dość z kotem do porozumienia, które przedmioty w domu może drapać należy przygotować się na dużą ilość pracy.
Kolejnym aspektem nieco kłopotliwym o którym już wspomniałem jest fakt linienia, czyli gubienia sierści. Należy posiadać naprawdę dopracowany system, aby utrzymać garnitury bądź garsonki w bezpiecznej strefie, trzeba dbać o sierść wyczesując ją szczególnie w czasie linienia. Z sierścią, wiąże się jeszcze jeden efekt nieco nieprzyjemny. Gdy kot wylizuje swoją sierść, część dostaje się do jego przełyku. Oczywiście kot jej nie trawi, tylko … zwraca na podłogę;) Są odpowiednie preparaty, które pomagają sobie z tym radzić.
Ostatnim zagrożeniem dla otoczenia jest kocia natura do polowania – tutaj wymienić można niezliczoną ilość możliwości. Aby zobrazować opiszę kilka: pazury na firance – młode koty uwielbiają się po niej wspinać, podgryzione rośliny (tutaj należy dbać aby toksyczne egzemplarze nie znajdowały się w zasięgu), zabawa drobnymi przedmiotami – wiele rzeczy może trafić pod meble w trakcie zabawy nimi.
No to jak to jest z tym kotem w domu?
Zabawnie, czasami kłopotliwie, śmiesznie i przytulnie – jak to w życiu. Jeśli wcześniej dowiesz się więcej będzie mniej zdziwienia i irytacji. Należy przed podjęciem decyzji o przyjęciu kota rozważyć wszelkie za i przeciw aby później … żyć z kotkiem długo i szczęśliwie. Masz pytania – zostaw komentarz!







Hej
Ja już co prawda miałam kotkę jakiś czas temu, teraz mam 8 letnią suczkę i chcę dla niej znaleźć towarzystwo. Ewita kocha wszystkie stworzenia na ziemi, kiedy mieliśmy kota na przechowanie przez 5 dni, zachowywała się zupełnie normalnie. Teraz mam możliwość adoptowania malucha, kotki, ok 9 tyg. Koteczka ma kontakt z psem cały czas u obecnych właścicieli. Zastanawiam się, w jaki sposób urządzić zapoznanie mojej suni z kotką. Jakieś pomysły?
Pozdrawiam
Witam. Zastanawiam się nad adopcją kota. Pojawia sie jeden problem: w domu są już dwa inne zwierzaki – dorosłe psy. Czy da się jakoś pogodzić tę trójkę i jeżeli tak to jak się do tego zabrać?
Wymagana będzie obecność i dużo uwagi na początku, tym bardziej jeśli zwierzaki mają być w mieszkaniu pod jednym dachem. Zasady takiej integracji trudno określić, należy zapewnić zwierzakom komfort oraz „własne” kąty, tak aby nie wchodziły sobie w drogę. Zadbać aby kocia miska nie była dalej niż psia, gdyż kot korzystający z miski psiej na pewno nie wzbudzi sympatii. Oprócz tego należy trzymać kciuki aby zwierzęta przynajmniej tolerowały swoją obecność. Postaram się napisać kilka słów w najbliższym artykule o psie z kotem
widzę, że ten temat jest ostatnio bardzo aktualny…
hej,
zastanawiam się nad adopcją 5 miesięcznego kotka.najbardziej obawiam się,że może się zdarzyć, że załatwi się zamiast do kuwety na wykładzinę.czy da się w ogóle pozbyć tego zapachu? czy można nauczyć kota, żeby nie wchodził do łóżka?
Witaj!
Z kotami nie ma nic pewnego, no może to, że potrafią zaskakiwać
Z natury rzeczy koty maja bardzo silny instynkt do tego aby korzystać z kuwety i generalnie nie ma z nimi problemów. Jednak gwarancji, nie ma żadnej czego dowodem jest mój kot (kotka jeśli chodzi o ścisłość). Jak była mała niestety uwielbiała rano wchodzić do łóżka i … załatwiać się wprost na kołdrę ;D Wyrzuciłem w ten sposób ze dwa komplety, bo zapachu nie da się usunąć na dobrą sprawę. Tak więc ryzyko istnieje zawsze. Jeśli chcesz mieć pewność potrzebujesz osobnego pomieszczenia dla kotka na miesiąc – tylko kot i kuweta w takich warunkach możesz liczyć na to, że kot przyzwyczai się od razu do załatwiania do kuwety, ale jak już napisałem pewności nie ma nigdy.
zastanawiam sie co znaczy jak kot macha ogonem???
W większości przypadków kot macha ogonem kiedy targają go emocje. Gdy jest niezdecydowany, lub poddenerwowany sytuacją.
Tuż przed atakiem, kiedy czai się na coś też ma niespokojny ogon.
Nauczenie małego kotka korzystania z kuwety jest proste. Moją Dixi (która już ma pół roku) przygarnęłam jak miała niespełna 2 miesiące. Poświęciłam jej jeden dzień na „wkładanie” jej do kuwety. Obserwowałam ją i jak widziałam, że ustawia się do sikania to wkładałam ją do kuwety. Nawet jak nie sikała, to też ją kilka razy tam włożyłam. Bez problemu. Teraz nawet jakby kuweta była gdzieś indziej, to znajdzie ją po zapachu. Kotki się bardzo szybko uczą. Polecam kuwetę zamykaną z filtrem.
Kotki, to przesympatyczne stworzenia. Nawet jak jakiś stojący kwiatek na jej drodze spadnie z parapetu, to jak tylko przyjdzie i zacznie się tulić, czy zasypia na mnie – wszystko jej wybaczam.
Hej, mam pytanie dotyczace schodow. Juz za niedlugo zamieszka z nami nasz pierwszy kot i po kilku dniach w „swoim pokoju” chcemy pokazac mu reszte domu. Tylko, ze mamy schody typu: same stopnie z wolna przestrzenia pomiedzy nimi. Czy powinnismy je poczatkowo zabezpieczyc i jesli tak, to kiedy bedzie mozna te zabezpieczenia sciagnac?
Na moje oko nie ma potrzeby