cze 28 / Michał

Adopcja małego kociaka

Dla wszystkich, którzy mają w planach adopcję małego kociaka mam kilka praktycznych rad dotyczących opieki nad nim w pierwszych kilku tygodniach po adopcji.

1.Nie odbieraj kota od matki wcześniej niż po upływie 8 tygodni jego życia. Czas optymalny na adopcję kota to 12 tydzień po jego urodzinach
2.Poczekaj mniej więcej 2 tygodnie aż kociak się zaklimatyzuje
3.Na początku kociak powinien przebywać w jednym pomieszczeniu, nie pokazuj mu całego swojego terytorium :)
4.Zrób kociakowi prezent- kup zabawki, myszki, piłeczki, itp.
5.Rozwiąż problem z kuwetą- pokaz kociakowi tylko raz gdzie jest jego WC, nie musisz go nakłaniać w żaden sposób bo efekt będzie odwrotny niż zamierzony
6.Karm kota około 4 razy dziennie
7.Zero mleka, podaj kotu tylko przegotowaną wodę
8.Kociak może jeść chude przegotowane mięso, drobno pokrojone
9.Pamiętaj o odrobaczeniu – pierwszy raz w 6 tygodniu życia, drugi raz po 10-11 dniach
10.Pamiętaj o szczepieniu kota- pierwszy raz po ukończeniu 8 tygodnia życia, drugi raz 4 tygodnie później. Jeżeli kotek został raz zaszczepiony w ośrodku adopcyjnym, należy zaszczepić drugi raz 4 tygodnie od daty w książeczce zdrowia
11.Pamiętaj o odpchleniu kociaka

Koty nie powodują wielu problemów w domu, są mało uciążliwe dla otoczenia. Przez pierwsze kilka dni po adopcji kociak może troszkę płakać, jednak jest to normalna reakcja po rozstaniu z matką.
Koty są bardzo przyjazne, szczególnie te małe, które lubią się bawić, brykać i dawać nam dobrą dawkę świetnej zabawy :)

20 Komentarzy

zostaw komentarz
  1. Weronika / lip 17 2010

    Mam pytanie jak się zaszczepi kota trochę później to nic się nie stanie??

  2. Marcin / lip 20 2010

    Bardzo bym chciał małego kota, jednak rodzice mi nie pozwalają.Czy macie jakiś pomysł by ich przekonać do adopcji kociaka?

  3. Michał / wrz 9 2010

    Nic najlepiej porozmawiać z wetem ;)

  4. kasia / sty 11 2011

    witam , 3 dni temu adoptowalam kotka , niestety jest troszke starszy bo ma 6 miesiecy , przez 1 dzien swojego pobytu u nas caly czas miauczal , nawolywal , od drugiego dnia juz nie miauczy ale wciaz sie chowa w rozne ciemiejsze miejsca , kiedy go probuje poglaskac miauczy na mnie ,nie ma mowy o tym by wziac go na rece , boi sie nas… ma swoja kuwete , tam sie zalatwia ( dzieki Bogu nigdzie indziej ) , jesc tez je , sucha karme , ma tez wode i mleczko , wiem ze mleko nie ma dla niego zadnych wartosci odzywczych tylko smakowe , ale skoro lubi… na razie trzymam go w domu , potem bedzie wychodzil do ogrodu , ale jak on dlugo sie bedzie przyzwyczajal? czy jest sznasa ze wyjdzie i bedzie sie jeszcze bawil i czy mozna bedzie go nauczyc by przychodzil na rece ?

  5. Michał / sty 11 2011

    Witaj, po pierwsze gratulacje z powodu decyzji po drugie musisz się jeszcze wiele nauczyć o kotach ;) Skoro kot był starszy to już zdążył się przyzwyczaić do poprzedniego miejsca na pewno czuje się nieswojo. Małe kotki przystosowują się praktycznie bez problemu, śpią ciągle i niczym się nie martwią. Takie 6 miesięczne już więcej pamiętają i podążają za instynktem, nie zdają się ufnie na opiekę kogokolwiek. Dlatego właśnie kot zachowuje się tak a nie inaczej. Musi się przyzwyczaić, poznać miejsce i wtedy będzie czas na zapoznanie i nawiązanie bliższej relacji.

    I tu bardzo ważna sprawa – im bardziej będziesz niecierpliwa tym później kot Cię zaakceptuje i później się przyzwyczai. Daj mu czas ;)

  6. Agnieszka / sty 12 2011

    Bardzo spodobal mi sie sposob przedstawienia i zaprezentowania malego kotka w domu. Sa to bardzo przymilne i przywiazane zwierzeta wbrew ogolnej opinii aczkolwiek zachowuja swoja odrebnosc. Dziekuje za rady, sa bardzo pomocne.

  7. kasia / sty 13 2011

    witam , kilka dni temu pisalam o apodtowanym kotku 6 miesiecznym , dzis jest piaty dzien jak jest u nas… wciaz chowa sie za sofa albo pod stolem w kuchni , wciaz nie chce dac sie poglaskac…poniewaz nie zdazylam mu kupic jakiejs zabaweczki , sama zrobilam mu papierowa kokardke na sznureczku , owszem bawi sie , skacze , ale i tak nie chce sie dac poglaskac ? czy to normalne ? chodzi mi o to ze skoro sie ze mna bawi , skacze wkolo mnie ale jak go probuje poglaskac to odskakuje , czy to mu juz tak zostannie ? probowalam go tez karmic z reki , niestety miauczy na mnie jak wyciagam reke do niego , wiec wtedy zostawiam mu jedzenie i zjada, ale oprocz tego chodzi do miseczki swojej i tez tam je i pije , obawiam sie ze juz mu tak zostanie…a czeka go jeszcze wizyta u weterynarza . acha ! mam pytanie dotyczace odrobaczanie … poniewaz nie moge go w jaki kolwiek zlapac , a nie chce go tez stresowac nie odrobaczylam go i nie odpchlilam , ale nie ma pchel bo sie nie drapie .. ale moje pytanie brzmi…hmmm…kupilam preparat na robaki do wcierania w karczek , drugi na pchly tez do wcierania w karczek , czy moge te oba specyfiki wetrzec mu jednego dnia , czy mam odczekac jakis dzien lub dwa by sie nie zmieszaly ?

  8. magda / sty 20 2011

    Daj mu czas. Na spokojnie. Kiedyś gdy adoptowałam dzikiego kilkumiesięcznego kotka także dluższy czas wszystkich się bał. I w zasadzie tak mu zostało, ufnie podchodził tylko do mnie. Tak więc czeka Cię trochę pracy. Najlepiej jak go zostawisz, aż sam do Ciebie wyjdzie. Co do odrobaczania/odpchlania lepiej zachować kilkudniowy odstęp. i do minimum ogranicz podawanie mleka. Najlepiej w ogóle. Pozdrawiam

  9. Jarek / lut 27 2011

    Hej Kasiu koty adoptowane dzikie np. osmiomiesieczne bedzie trudno oswoic !! a moze sie zdazyc tak ze wogule go nie oswoisz !! nikt go nie poglaszcze bo bedzie nie ufny !
    Ja mam dwa samce u siebie adoptowane w 9 miesiacu , sa umnie juz 8- miesiecy i dalej chowaja sie w ciemnym miejscu i nie daja sie poglaskac …

  10. agnieszka / maj 16 2011

    Witam,
    Adoptowałam 2 miesięczną kotkę w dzień kiedy ją zabierałam jeszcze ciągnęła cyca jest u mnie 3 dzień szybko sie zaklimatyzowała ale nie chce nic jeść. Tylko popija odrobiną kociego mleczka. Ma różne karmy wystawione bo myslałam, ze jej nie smakują te pierwsza to nakupiłam inne mokre i sucha ale namoczone do tego kurczaczek ugotowany a ona nic kupkę zrobiła z siusianiem też nie ma problemu ma dużo energgi i sie bawi i równie dużo śpi przytulona. Jak długo może nie jeść??
    pomocy jak ją nauczyć jedzenia

  11. Jola / lip 29 2011

    Mazy mi sie kot-przytulak. Jedni mowia, ze wieksze szanse jak wezme kotke inni jak kota. I gdzie tkwi prawda?

  12. Michał / lip 29 2011

    Koty to nie zabawki, jak się nie trafi to nie będzie – takie jest życie ;) I tak do sprawy podchodzą rozsądni ludzie. Co do cech „przytulnych” jest prawdą, że bardziej nadają się koty sterylizowane. Ja mam kotkę i to się sprawdza w 50%, bo jest i tak bardzo indywidualna i nieufna (mam ją kilka lat). Co do tego czy kotki czy koty nie potrafię się wypowiedzieć. Może ktoś się zna ? :)

  13. aga / sie 27 2011

    Witajcie
    Ja wzielam kotke z podworka bezdomna 2 dni temu, ma ok 2 mies, pieknej masci niewidoma ;-( , zbyt pozno z sasiadka zorientowalysmy sie ze kotka w komorce u 1 babeczki sie okoscila i 1 wlasnie moja kita miala wirusa i nie widzi ;-9wcale, zauroczyla mnie, pomyslalam kita i jeszce niewidoma ;-9 eh, ma kropelki specialne i kwasem bornym pzremywam, w kuwecie ie zalatwia ;-) je tez z miseczki, czasem zabawie ja myszke ale sie martiwie bo ciagle mi mialczy/chyba nawluje matke ;-(, rouzmiem ja a z 2 strony kurcze noce mam nieprzespane jak z dzieckiem normalnie hihihi ;-) . pytanie moje brzmi cyz to mialczenie jej minie???/ i kiedy??prosze o odpowiedz ;-) , dzieki z gory. pa

  14. Michał / sie 27 2011

    Po pierwsze kontaktuj się w sprawie postępowania z tym kotem z lekarzem weterynarii – (można najpierw telefonicznie zapytać). Dbaj o to aby kotek miał ciepło, on najpewniej chce do mamy. Potrzebuje przytulania i potrzebuje czuć ciepło – postaraj się nim zajmować, brać na kolana.

  15. karolina / sie 27 2011

    mam propozycję zaadoptowania MŁODĄ kotkę dachowca od blizkiej sąsiadki.Jest ona trochę dzika,drapie i wyrywa się podczas trzymania jej na rękach.Moje rodzina nie chce za bardzo kota w domu,ale jak okazało się,że można go szybko i darmowo dostać od zaufanej sąsiadki,to lekko zmieniły swoje przekonanie do kotki,lecz dalej są niezbyt chętni.

    Mam pytanie.Czy wziąść ją do siebie do domu,czy też nie,bo mam obawy,że nie zaklimatyzuje się u nas [mamy dom jednorodzinny].Sprawia wrażenie,jakby bała się ludzi.
    proszę o pilną odpowiedź!!!!
    BARDZO DZIĘKUJĘ!
    Karolina=]

  16. Michał / sie 28 2011

    Witaj,

    koty bywają nieufne, może się okazać że pomimo długiego przebywania z wami nadal kotek nie będzie lubił być trzymany na rękach – taka może być jego natura i nic na to nie poradzimy. Dlatego nie można kota do niczego zmuszać, jeśli nie chce to znaczy że nie sprawia mu to przyjemności a nawet może go to trochę irytować.

    Co do wzięcia kotka, mają na uwadze jego dobro – wszyscy domownicy muszą być przekonani, że chcą się nim zajmować. Kot wymaga opieki, szczególnie mały, dlatego nie możesz wziąć go bez wsparcia i zgody ze strony innych domowników. Jeśli okaże się, że nie ma przeszkód ze strony innych domowników, dom jednorodzinny nada się dobrze dla takiego kotka. Aklimatyzacja to kwestia czasu, na początku trzeba kotka zostawić w spokoju, obserwując jedyni jak sobie radzi w nowym otoczeniu. Reszta to już prosta sprawa ;)

    Pamiętaj, kot to nie przytulanka ale żywa istota. Wymaga opieki i trzeba wiedzieć, że będą obowiązki w związku z tym. Jeśli to zrozumiesz to ty, domownicy i kot będziecie zadowoleni ze wspólnego mieszkania pod jednym dachem.

  17. beata / lis 1 2011

    witam, adoptowałam dwumiesięcznego kociaka, kotkę dokładniej jest pogodna , wesoła i ufna ale posiadam psa, na razie izoluję oba zwierzaki jednak wolałabym aby żyły razem, psina moja ma już swoje lata i jest dobrze nastawiona do mniejszych zwierząt , a jednak boję się i nie wiem jak je przyzwyczaić do siebie, może ktoś był w takiej sytuacji i ma jakieś rady

  18. Michał / lis 1 2011

    Ja nie posiadam doświadczenia w tym zakresie – może ktoś pomoże?

  19. Marlena / lis 12 2011

    Hej ;)

    Mam zamiar zaadoptować z chłopakiem małego kociaka. mieszaniec persa z dachowcem ;p
    , ale mam mały problem. Boje się o starszego kota. „Lunio” ma 3 lata i właśnie wczoraj zabraliśmy go z jego domu. Bo mieszkał wczesniej w domu mojego chłopaka. W sumie całe życie przebywał z drugą kotką Franką.i nawet dzisiaj zauważyłam, ze ją nawołuje, ale strasznie szybko się zaadoptował w naszym mieszkaniu. Jest straszną przylepą ^^ sam wchodzi na kolana i prosi o głaskanie ;D. A kiedy mój chłopak robi coś na komputerze to potrafi wejść mu na klawiature ;p Zabraliśmy go do siebie bo „lunio” jest strasznie przywiązany do mojego chłopaka. Boję sie, że sie nie zaakceptują z mniejszym kociakiem a nie chciałabym z tego powodu stracić któregoś z nich. Tamtego maleństwa jeszcze nie widziałam bo jeszcze karmi go matka., ale już czuje jakby to był mój kotek ; D Poradzicie ?

    Pozdrawiam ! ;)

  20. Michał / lis 12 2011

    Hej, nie ma recepty ;) Jeśli kotek Lunio jest towarzyski to pewnie się dogadają – jedyny sposób to sprawdzić ;) Trzeba będzie uważać na początku na małego kotka aby większy go nie zaatakował.

Skomentuj